Spojrzałem niepewnie w kierunku wody. Chyba nigdy nie wchodziłem do żadnego morza, czy innego zbiornika wodnego.
- To nie jest najlepszy pomysł - powiedziałem cicho spoglądając na fale, które sięgały mi już nad kopyta. Nie czułem się komfortowo. Bałem się, że wyrządzę krzywdę sobie i przede wszystkim Anastji.
- Maven, proszę - odparła klacz patrząc mi w oczy. Zawsze uczono mnie, że nie można odmawiać płci przeciwnej, w szczególności, kiedy jest to grzeczna prośba. Zrobiłem niepewny krok w przód. Woda była letnia, wręcz przyjemna, jednak ja czułem się bardzo niekomfortowo.
- Naprawdę nie chcę zrobić Ci krzywdy - westchnąłem i zacząłem się cofać w kierunku brzegu.
<Anastja?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz