- Wmówili Ci głupoty! - powiedziałam i przewróciłam oczami - Myślisz że nigdy nie spotkałam konia z twoja zdolnością? - pytam się go retorycznie - To była co prawda klacz ale mogła wchodzić do wody i nic się nie działo ani z nią ani z innymi końmi - powiedziałam i zachęciłam go ruchem głowy.
- Ale... - próbował się wywinąć.
- Nie po to uczyłeś się swoich mocy kontrolować, by przed wodą uciekać! Jakoś gdy jest burza i pada deszcz, to nie poraziłeś mnie elektrycznością! Przyznasz? - powiedziałam z zadziornym uśmiechem. - A to też była woda! Tylko spadająca z nieba...
< Maven? ^^ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz