Kiedy ogier skończył swoją opowieść mimowolnie się uśmiechnęłam. Obydwoje byliśmy wychowywani w kochających rodzinach. Nie każdy koń ma takie szczęście. Dokładnie rozumiałam dlaczego opuścił stado. Ja też nienawidziłam kontroli. Moja mama nie trzymała mnie pod kloszem. Od samego początku mogłam być wolna, ale wiedziałam, że w domu czeka na mnie ktoś, kto mnie kocha.
- Byłaś kiedyś zakochana? - zapytał ogier patrząc mi w oczy.
- Zakochana? Nie, zauroczona, tak - odparłam ze smutnym uśmiechem - Wątpię, żeby na tym świecie znalazł się ogier, który by ze mną wytrzymał - dodałam po chwili. - A ty? Byłeś kiedyś zakochany? - zapytałam patrząc na ogiera.
<Talon?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz