Nie powiem jej że mi się podoba, bo pomyśli że zwariowałem! Jeszcze na to za wcze ślinie... Oj tak! Stanowczo za wcześnie!
- Zakochany nigdy! Miałem tam parę źrebięcych zauroczeń, ale nic poza tym... - powiedziałem ze smutnym uśmiechem. - Może kiedyś się znajdzie ta jedyna i wyjątkowa klacz! - powiedziałem i uszczypnąłem lekko klacz w ucho, bo lekko się zamyśliła. Ta popatrzyła na mnie zdziwiona więc odparłem po prostu:
- Jeśli mnie nie będziesz słuchać, to będę cię za każdym razem szczypał - powiedziałem łobuzersko ze swoim uśmieszkiem.
< Lacey? xdd >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz