Już tak późno? Rzeczywiście, już około 21! Nie zauważyłem kiedy niebo tak pociemniało. Byłem zaskoczony, tyle. Postanowiłem ją jeszcze odprowadzić. O ile będzie chciała a może, może.
- Rozwrzeszczaną dzieciarnię odwiedzamy jutro? - pytam z uśmiechem
- Na to wygląda. - powiedziała klacz i już miała iść ale zawolalem:
- Odprowadzę Cię.
Ruszyliśmy więc powoli i w milczeniu. Rozstaliśmy się dopiero obok jej jaskini.
- Dobranoc, Rozi. - pożegnałem się i podszedłem w swoją stronę.
Rusałka?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz