- Pewność siebie bywa zgubna. - mówię ze śmiechem, ale nie miałem na myśli nic złego. Zamierzałem się z nią odrobinę podroczyć, nic więcej.
- Tak sądzisz? - pyta przekornie
- A co zrobisz jeśli ja wygram? - pytam zadziornie
- Nie pozwolę Ci na to. - zaśmiała się radośnie klacz i zaczęliśmy nasz mały ,,pojedynek".
***
Minęła prawie godzina a nie mogłem nic znaleźć. Klacz znalazła chyba dużo a ja nic.
- Masz coś? - postanowiłem spytać
Anastja?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz