Wyraźnie widziałam, że ona wolałaby walczyć zamiast uciekać.
- Nie zawsze atak jest dobrym rozwiązaniem. Między odwagą a niepotrzebną głupotą jest bardzo cienka linia. To były dwie młode wadery - a takie nie chodzą polować same. Gdzieś w pobliżu musiała być wataha, więc nawet gdybyśmy skopały te dwie, co w istocie nie stanowiło problemu, nic byśmy nie zdziałały.
Srokata spojrzała na mnie nieco inaczej, choć wciąż widziałam w niej wielką chęć pobicia się z kimś. Cóż, kiedyś też taka byłam. Ucieczka zawsze wydawała mi się idiotyzmem, kiedy można było atakować. Cieszę się, że szybko zrozumiałam swoje błędy.
- Do zobaczenia. - mruknęłam i - tym razem już bez przeszkód - ruszyłam w swoją stronę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz