Jednak ta półprawda wydała mu się bardziej wiarygodna.
Gdyby cholernie zależało mi na tamtych plotkach, brnęłabym w to ale użyłabym mocy. Jednak nie potrzebowałam tego. Potrzebowałam tej rozmowy do nauki. Spojrzał na mnie, jakby widział mnie po raz pierwszy. Korzystając z tego i ja mu dokładnie się przyjrzałam.
Nieco wyższy ode mnie ciemnogniady ogier od którego bije duma. Tak, wygląda również na konia o trudnym charakterze.
- Przyznam, trochę niepotrzebnie wklejałam wszędzie ten uśmiech. Czy lepiej się z tym czujesz gdy już poznałeś moją intencję? Przynajmniej, mam taką nadzieję. - mówię stanowczo aczkolwiek spokojnie
Contessimo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz