sobota, 23 lipca 2016

Od Maven'a cd. Anastji

Spojrzałem na Anastję. Chciałbym znać jej myśli. Przy niej nie czuję się na aż tak nieśmiałego ogiera, którym w rzeczywistości jestem.
- Nie znam zbyt wielu zagrożeń, całe swoje życie byłem traktowany przez swoich rodziców niczym niewolnik - odparłem z lekkim smutkiem w głosie. Nie miałem wiele do zaoferowania. Większość ogierów w moim wieku była pewna siebie i zaradna. Mieli na swoim koncie wiele ciekawych i niebezpiecznych przygód. Ja natomiast byłem szarą myszką, która niczym się nie wyróżniała.
- Zanim dołączyłem do tego stada przez jakiś czas byłem skazany na samotność - odparłem patrząc w ziemię - Musisz unikać zwierząt, które są równie szybkie jak ty. Jeśli zobaczysz coś z pazurami i wielkimi zębami będziesz wiedziała, że grozi Ci niebezpieczeństwo. Możesz również walczyć ze swoim "przeciwnikiem" - dodałem patrząc na klacz - Osobiście nigdy tego nie próbowałem. Jak już wcześniej wspomniałem, każdy z nas ma jakiś cel. Niektóre zwierzęta zostały stworzone do zabijania koni, takich jak my. Nie uważam, że warto je za to zabijać... Każde życie jest cenne.

<Anastja?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz