- To był tylko koszmar... - powiedziałam do niego ciepło i kojąco, bo był wyraźnie zdenerwowany. Musiał być to straszny sen! Podeszłam do niego i położyłam się obok niego i spojrzałam mu w oczy.
- Powiedz! Śniło Ci się że jesteś na mnie skazany prawda? - spytałam ze śmiechem. Ogier parsknął lekko śmiechem i spojrzał na mnie wzrokiem typu "Ty to zawsze coś wymyślisz". Uśmiechnęłam się do niego i po chwili się do niego przytuliłam.
- Nie martw się! Co kol wiek się stanie ja będę przy tobie czy tego chcesz czy nie! - powiedziałam i lekko przymrużyłam oczy. Jego serce zaczynało się powoli uspokajać a ja wsłuchiwałam się w jego silne uderzenia.
< Deaven? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz