- Oj żartuję tylko! - powiedziałem ze śmiechem - łatwo Cie nabrać
Midwy... - powiedziałem nadal się przyjacielsko i ciepło uśmiechając do
niej.
- No wiesz... - powiedział lekko oburzona lecz także się uśmiechnęła.
Cóż!
Można powiedzieć ze w ciągu zaledwie dwóch dni ja i Midway się
zaprzyjaźniliśmy! Może coś więcej z tego wyniknie? Po cichu miałem taka
nadzieję ale chciałem dać jej czas, żeby się ze mną oswoiła. Nie
chciałem być nachalny ani nic w tym rodzaju! Po protu... Byłą piękną i
ciepłą klaczka która pokazała mi w tak krótkim czasie prawdziwą siebie!
Była ciepła, miła, inteligenta, troskliwa i nieco złośliwa czasami;
- No nie obrażaj się... - powiedziałem drocząc się z nią. ciągle się jednak wesoło uśmiechałem.
< Midway? ^^ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz