Długo zastanawiałem się jak wybrnąć z tego problemu w sposób łatwy i szybki, bo nie chciałem już tu sterczeć. Wydawało mi się, że chciwość pożera mój mózg i utrudnia myślenie. Anastja również starała się myśleć, ale ona nie miała pomysłów. Ja miałem jeden. Jedyny słuszny.
- Chyba użyję swojej mocy. - stwierdzam po chwili - Potrafię zmienić miejsce.
- Teleportacja? - podsunęła klacz
- Ta. - zapomniałem jak się to nazywa - Co o tym sądzisz?
- Tylko wybierz jakieś ładne miejsce. - mrugnęła do mnie
- To akurat jest losowe. - powiedziałem jeszcze.
Skupiłem się maksymalnie. Wydawało mi się, że wszystko wiruje, ale to mogło być złudzenie. Po chwili poczułem pod nogami piasek. Przestraszyłem się. Czy my nie jesteśmy na...? Błagam, niech to nie będzie prawda! Otwieram oczy.
Ta. Rajska Plaża.
Staram się powstrzymać paniczny strach przed wodą. Może nie będę musiał do niej wchodzić?
Anastja?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz