niedziela, 10 lipca 2016

Od Kiary cd. Arta

- Osz Ty! - mówię rozbawiona i go "zaatakowałam" a mianowicie zaczęłam go lekko ciągnąć za grzywę i ogon, zwinnie unikając jego kontrataków;
- I tak Cię w końcu złapię! - mówi bardzo pewny siebie.
Zabawa w jaskini nie jest zbytnio dobrym pomysłem na nas dwóch i przy naszych wygłupach ale w tamtym momencie nas to nie interesowało. Ogier był szybki i zwinny, co dawało mu przewagę, lecz ja z kolei potrafiłam robić nagłe i szybkie zwroty.
- Zobaczymy! - krzyknęłam do niego rozbawiona.
Podczas gdy dalej mu uciekałam, w pewnym momencie zagonił mnie w kozi róg... Cofnęłam się do tyłu lecz na nagle poczułam chłód na zadzie i przeszkodę. Nie mogłam już mu uciec. Ogier stał przede mną i triumfalnie się uśmiechał, choć jeszcze do mnie nie podszedł.
- Nie dam łatwo za wygraną! - mówię rozbawiona.

< Art? xd >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz