- Mam żywioł powietrza - mówię niemal od razu - A ty? - pytam z ciekawością.
- Ja mam żywioł ziemi - mówi niemal z dumą.
Uśmiechnąłem się bo nie wyglądało już na to że się mnie bała. Zainteresowany nowym miejscem, postanowiłem iść dalej, więc zrobiłem krok. Woda była głęboka ale spokojna. Przeszedłem spokojnie na drugą stronę i zacząłem się rozglądać. Wokoło było pełno pięknych kryształów. Czuło się magie dookoła nas.
- Idziesz Midway? - pytam się jej, bo zauważyłem, że nie przeszła razem ze mną przez wodę.
< Midway? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz